Transkrypcja audycji z 19.09.2025 SDK dostępne: FRINGE warszawa 2025 jingiel (0:00 - 0:09) Radio Kapitał, Kapitał, Kapitał. [Zuza Andruszko] (0:13 - 1:03) Dobrze, to tak. Cześć, dzień dobry. Witamy was w kolejnym odcinku audycji SDK dostępne. W tym odcinku będziemy rozmawiać i opowiadać wam o najbliższej tegorocznej edycji FRINGE Warszawa. To będzie już czwarta edycja, która zacznie się 24 września, a skończy 28 września, czyli od środy do niedzieli. Będziemy mogli oglądać i podziwiać różnorodność sztuki współczesnej w Warszawie i nie tylko. A dzisiaj w studiu jestem ja, czyli Zuza Andruszko oraz Kinga Cieplińska. Razem jesteśmy z Staromiejskiego Domu Kultury. Kinga, możesz powiedzieć cześć. Cześć. [Kinga Cieplińska] (1:04 - 1:06) Zostałam przedstawiona, nie spodziewałam się tego. [Zuza Andruszko] (1:08 - 1:18) I zaprosiłyśmy do nas też dwie dziewczyny, które będą brały udział w programie Fringe, czyli Dagę Ulman i Olgę Madler. [Daga Ulman/Olga Madler] (1:19 - 1:20) Cześć, cześć. [Zuza Andruszko] (1:23 - 1:27) Tak, więc w tegorocznej edycji Fringe... [Kinga Cieplińska] (1:31 - 1:35) Ja się zgubiłam trochę, bo... To nic, to nic. [Zuza Andruszko] (1:38 - 1:45) Możesz zacząć od tego, co będzie w tegorocznej edycji. I Diana tak ładnie wytnie, że nie będzie tego, że rozmawiałyśmy o tym, co będzie w tegorocznej edycji. [Mówca 1] (1:45 - 1:56) Ale szczerze mówiąc, to fajnie, że jest taka konsternacja. Bo to jest, wiecie co, to jest takie ludzkie i to wtedy się fajnie tego słucha, tak mi się wydaje. Jezu, jaka zmiana moodu w ogóle. [Kinga Cielpińska] (1:58 - 3:29) No dobra. To nie wycinamy. W tegorocznej edycji Fringe zaprezentujemy aż 96 projektów artystycznych. I to będą niezależne galerie i inicjatywy. To będą pracownie artystyczne, wystawy pop-upowe i instalacje site-specific. Oprócz tego mamy dedykowany program performatywny w Warszawskim Obserwatorium Kultury, który kuratoruje Alka Nauman, Grzegorz Borkowski i Wojciech Gilewicz. A w programie towarzyszącym będą też oprowadzania kuratorskie i tematyczne. Inaugurujemy 24 września w Warszawskim Obserwatorium Kultury z sitodrukiem na żywo od Kwiaciarni Grafiki. Zapraszamy wszystkich. A teraz oddamy głos osobom, które tworzą tę edycję i opowiedzą trochę o projektach, które w ramach Fringe'a pokazują. Cześć Olga. Cześć. Ty bierzesz udział razem z Agą Waśkiel w ramach Namiaru. Opowiesz o waszym projekcie? [Olga Madrel] (3:29 - 5:44) Tak, jasne. To może zacznę od wystawy, bo jest to mi trochę bliższy temat. Projekt nazywa się Starty Plac Zabaw i odwołuje się do starych placów zabaw, które jeszcze można znaleźć w przestrzeni miejskiej, ale powoli znikają. I tak jakoś z Agą już od dawna planowałyśmy coś zrobić. Ona robiła właśnie newsletter w ramach Namiaru o podwórku. Tam robiła wydarzenie towarzyszące i trochę nie udało się jeszcze tych moich rzeźb przywieźć, więc uznałyśmy, że zrobimy to na Fringe'u. No i w sumie background tych rzeźb jest też taki, że ja zrobiłam je na studiach w Holandii, więc były zawsze pokazywane w zupełnie innym kontekście. Pokazywane były też w środku. I myślę, że to jest super teraz możliwość pokazania ich w Warszawie. Na dodatek robimy wystawę na ogródku działkowym ROD, co wydaje się bardzo fajną możliwością do pokazania, i prac, które odnoszą się do tych form placów zabaw, które już są raczej odrzucane i usuwane z przestrzeni miejskiej. Tak samo jak właściwie ogródki działkowe funkcjonują też jako już takie zapomniane przestrzenie. Więc też bardzo zapraszamy, żeby po prostu wpaść sobie, jeżeli pogoda dopisze i pospędzać czas na placu zabaw. A co do Namiaru, to Namiar jest platformą internetową i newsletterem i skupia się na oddolnych działaniach. Funkcjonuje też jako strona internetowa, gdzie trochę odchodzi od takiej typowej narracji social mediów, która jest jednak teraz bardzo popularna. Ale na dodatek, oprócz tej przestrzeni internetowej, Aga próbuje też tworzyć różne wydarzenia, wystawy, które będą... Sorry, troszeczkę się zgubiłam. No ale takie po prostu z podkreśleniem społecznych relacji. [Zuza Andruszko] (5:44 - 5:51) Wychodzi z tego formatu czysto internetowego, że też powstają różne inne wydarzenia, między innymi wystawy. [Kinga Cieplińska] (5:51 - 6:00) A czy twoje wydarzenie to jest pierwsze takie wydarzenie wyjścia z internetowego wymiaru Namiaru? [Olga Madler] (6:01 - 6:15) Nie pierwsze, bo właśnie w ramach newslettera Podwórko była zorganizowana to wystawo, wydarzenie. No i tam niestety nie mogłam być. Nie jestem pewna, czy było coś jeszcze, ale na pewno są to jakieś takie początki. [Kinga Cieplińska] (6:17 - 6:24) A chciałabyś powiedzieć coś więcej o obiektach, które pokazujesz w ramach wystawy, jak one powstawały? [Olga Madler] (6:25 - 7:31) Tak, właśnie to są te prace, które powstały już ponad rok temu. Wszystkie z nich to są metalowe rzeźby, takie w miarę oddające prawdziwe proporcje placów zabaw. Chociaż ciekawe, huśtawka, którą tworzyłam, potem okazało się, że jest ogromna. Bo chyba miałam w głowie proporcje tego, jak byłam mała i wydawała mi się po prostu wielka. I wszystkie zrobione są przeze mnie z metalu, pospawane, pocięte, powyginane. W większości starałam się z jakichś tam skupów, złomów zgarnąć te materiały, ale też nie zawsze się udawało, więc miałam też taki proces trochę malarski, później tworzenia takiego, czy odrywającej się farby, czy właśnie jakichś zardzewiałych tekstur. No i w sumie można się na nich bawić. Są dosyć takie sfragmentaryzowane, czasami niestabilne. Niektóre są stabilne, ale trochę też próbują jakby pokazać, że nawet jeżeli są lekko dysfunkcyjne, to ta zabawa dalej w jakiejś formie jest możliwa. [Zuza Andruszko] (7:31 - 7:34) Czy to są obiekty, z którymi można wejść w interakcje? [Olga Madler] (7:34 - 7:45) Jak najbardziej. Można się na nich bawić, można na nich posiedzieć, można je podotykać, powąchać. Dużo myślę, że można z nimi zdziałać. [Kinga Cieplińska] (7:46 - 7:47) Super, dzięki. [Zuza Andruszko] (7:48 - 8:04) Tak, no to teraz Daga, może opowiesz trochę o tym, co robisz i co planujesz przedstawić nam podczas Frindża, ponieważ twój performans będzie pokazywany właśnie w ramach programu performatywnego w Warszawskim Obserwatorium Kultury. [Daga Ulman] (8:05 - 11:33) Z ogromną przyjemnością. Więc moje działanie jest kontynuacją projektu dyplomowego, który nazywał się Royal Imperial, także ogólnie oscyluje on wokół nadwidzialności, w ogóle zajęcia też miejsca w świecie sztuki i pokazania się, no bo jako właśnie taka tegoroczna dyplomantka badam ten temat bycia dostrzeżoną, zauważoną i no i biorę sprawy w swoje ręce i po prostu stawiam swój obiekt dyplomowy, który jest basenem, makabryłą bibelotem, ale w kontekście tego wydarzenia będzie swojego rodzaju takim podium, gdzie się ustawię i po prostu chcę postawić na taką ostentacyjną obecność i pochłonąć przestrzeń widzów, pochłonąć to wszystko i właśnie czerpię z takiej strategii billboardozy, no bo ta przestrzeń właśnie, przestrzeń wokół jest właśnie, jest tam dużo właśnie takich wrzutów, billboardów, jakichś, nie wiem, graffiti i chcę się z tym utożsamić. Nie mogę zdradzić, jakie będzie moje umiejscowienie, po to się dowiedzieć jak przyjdziecie. Jest niespodzianka. Tak, natomiast zachłannie, chcę pochłonąć otoczenie, być takim trochę, tak sobie to nazywałam śmiesznie, mega plakatem stojącym na tym mega murku, bo ten obiekt składa się z takich megapikseli, bo to jest taka konwencja, że to jest taki quasi plastik, quasi płytki, w którym tak naprawdę odbija się przestrzeń, odbijam się ja i to też troszkę wchłania poprzez te odbicia to, co znajduje się dookoła, więc wydaje mi się, że to będzie takie wspólne doświadczenie, nie tylko moje, no ale w założeniu jest to gdzieś tam taka rezerwacja miejsca, której dokonuję. [Zuza Andruszko] (11:34 - 11:49) A czy podczas studiów już zajmowałaś się performancem i że jakby to jest ten performance, który pokażesz nam na frinżu, czy to będzie kontynuacja właśnie badań, które zaczęłaś już podczas studiów, czy jakby dyplom składał się tylko z obiektu? [Daga Ulman] (11:50 - 12:52) No właśnie na piątym roku, dopiero wtedy zaczęłam eksperymentować z performancem, bo byłam w Międzywydziałowej Pracowni Działań, natomiast też moja pracownia główna dyplomowa i moja promotor Dorota Kozieracka też dopingowała mnie w tym, żeby to jednak było, że by to była obrona performatywna, więc i też właśnie profesorowie z mojej tej pracowni międzywydziałowej, no i ja trochę tak przez przypadek jestem trochę taką performerką, nie wiem czy jeszcze jestem, ale no tak nieśmiało stawiam pierwszy krok. [Zuza Andruszko] (12:53 - 12:58) Bardzo się cieszymy, że będziemy mogli być tego świadkiniami. [Kinga Cieplińska] (12:59 - 13:09) Przypomnij, kiedy twój performance, w roku? [Daga Ulman] 27.00 o godzinie 20.00, tak. [Kinga Cieplińska] (13:10 - 13:12) Olga, a wasza wystawa kiedy się otwiera? [Olga Madler] (13:13 - 13:34) Nasza wystawa otworzy się o 18.00 w środę 24.00, no niestety teraz robi się coraz wcześniej ciemno, więc nie możemy zostać pewnie długo, ale zadbamy może o jakieś światło i będzie można trochę tam posiedzieć. No i trwa przez cały fringe, codziennie jest pewnie do 18.00, jeśli dobrze pamiętam. [Kinga Cieplińska] (13:34 - 13:38) Zachęcamy, bo są to rodzinne ogródki działkowe Arkadia. [Olga Madler] (13:38 - 13:39) Tak jest. [Kinga Cieplińska] (13:39 - 14:11) Więc można przy okazji zwiedzić wspaniałą mini-architekturę warszawskich RODów. Jest tam super. Tak, i to ciekawe, że obie mówicie, czerpiecie z miasta i że to są jakieś takie rzeczy, Olga ty zbierasz te odrzucone, a ty Daga bierzesz na tapet to, co najbardziej widoczne. To też są konstrukcje metalowe. [Olga Madler] (14:12 - 14:15) Tak, to jest śmieszny kontrast tutaj faktycznie. [Daga Ulman] (14:16 - 15:23) Tak, no to będzie w ogóle, bo to może brzmi, że ja będę taka bardzo tożsama z tym, ale to nie będzie aż, to znaczy będę tożsama i nie będę. W ogóle to jest ciężkie do wyrażenia, bo to jak będę też ubrana, nie wiem, czy mogę to zdradzić, bo to będzie też część billboardu. I to też jest z mojej poprzedniej pracy, którą rekonstruuję. To była praca, którą pokazywałam w Fundacji Rodziny Staraków i tam jest właśnie taki jeden element, który zdejmuję i się w niego ubieram. Nie jest to strój, jest to niespodzianka. [Kinga Cieplińska] (15:24 - 15:46) Super, niespodzianek będzie więcej. Zachęcamy do sprawdzania programu Fringe Warszawa na fringewarszawa.com i co, możemy zaprosić na inaugurację w WOKu o 16 i 24 września. [Zuza Andruszko] (15:47 - 16:33) Tak i na cały program towarzyszący, na który będą składać się i oprowadzania kuratorskie i oprowadzania dla osób z różnymi specjalnymi potrzebami i niepełnosprawnościami, ale też takie specjalne tematyczne przejścia czy właśnie spacery po fringe'u przygotowane przez osoby studiujące na Wydziale Badań Artystycznych i Studiów Kuratorskich. I też nasze oficjalne przyjęcie, nasze oficjalne party, które będzie w sobotę o 21:00 w Barze Studio. Tam będziemy mogli się wszyscy spotkać, trochę potańczyć i poświętować właśnie tą już czwartą edycję Fringe Warszawa. [Kinga Cieplińska] (16:35 - 16:37) Dzięki. Super. I do zobaczenia. [Daga Ulman] (16:37 - 16:39) Nie możemy się doczekać. [Olga Madler] (16:39 - 16:41) Wpadajcie, będzie ekstra. [Zuza Andruszko] (16:43 - 17:05) Dobrze, słuchajcie, okazało się, że mamy jednak jeszcze bardzo dużo czasu. To może porozmawiajmy jeszcze Olga o tym, co robisz oprócz budowania elementów na Placu Zabaw i pochodząc z Placu Zabaw. Czy to jest jakby właśnie taka droga sentymentalno-miejska? Jest do ciebie jakaś bliska? [Olga Madler] (17:06 - 18:50) No ja bym powiedziała, że właśnie często ten temat sentymentu i nostalgii się pojawia, a ja trochę traktuję też tę pracę jako spojrzenie ze strony trochę współczesności, nie aż tak nostalgiczne, tylko w ogóle w mojej praktyce bardzo ważnym elementem jest taka eksploracja miejska i badanie, fotografowanie, zbieranie jakichś takich małych, dużych elementów, które są często pomijane i są to na przykład tekstury ścian, też elementy metaloplastyczne, czy w ogóle jakieś dziwne konstelacje, które właśnie znajdę w mieście. Więc też te Placy Zabaw są taką formą poszukiwania skarbów, bo już zawsze jak po prostu znajdę ten Plac Zabaw, to strasznie jestem podekscytowana. Jednak jeszcze jakieś są. No i ta praktyka właśnie łączy w sumie rzeźbę, instalację i malarstwo, bo ja też na podstawie właśnie różnych tekstur ścian i kolorów znajdywanych tam maluję i myślę, że też malowanie tych elementów metalowych ma takie zakorzenienie w praktyce nie tylko rzeźbiarskiej, ale też malarskiej. Co tam jeszcze można dodać? No tak, myślę, że ten element poszukiwania i też takiej uważności i wrażliwości na to, co jest zazwyczaj niezauważane i też formy właśnie spacerowania jako takiej metody powolności i możliwości napotkania czegoś fajnego i ciekawego w miejscach, które zazwyczaj są raczej uważane za codzienne i nieinteresujące. [Kinga Cieplińska] (18:51 - 18:53) A co z nowymi Placami Zabaw? [Olga Madler] (18:53 - 19:58) No właśnie, nowe Placy Zabaw, jednak myślę, że to bardzo zależy, bo trochę myślę, że są zbyt luksusowe, trochę są zbyt ogrodzone i zbyt regulaminowe, bo też właśnie ten mój projekt o Placach Zabaw wychodził trochę z tej myśli, że te proste, niezdefiniowane aż tak formy i trochę taka skąpość w ogóle tych Placów Zabaw tak naprawdę oferują szerszy potencjał zabawy i większą możliwość dla dzieci, żeby aktywowały swoją wyobraźnię i kreatywność. Więc myślę, że jest to na pewno ciężka sprawa, bo pamiętam też, że bawiłam się zarówno na tych starych Placach Zabaw jak na tych nowszych i właściwie oba były super, ale myślę, że fajnie jest też podkreślić to, że właśnie ten niedostatek może oferować te szersze możliwości wyobraźni, więc też tak na to patrzę. [Zuza Andruszko] (20:00 - 20:25) No i myślę, że jak już wspomniałyśmy, to się ciekawie odnosi właśnie do Praktyki Dagi, która jest związana z kolei z taką właśnie nowością, taką reklamozą, taką mocno kapitalistyczną, jakby kapitalistycznym aspektem przestrzeni miejskiej i też się zastanawiałam właśnie, skąd w tobie się wzięło w ogóle zainteresowanie właśnie tym aspektem czy tą stroną rzeczywistości. [Daga Ulman] (20:26 - 23:05) Ja w ogóle wydaje mi się, że miksuję różne skrajne pomysły, bo w ogóle ten basen wyszedł z takich archiwalnych albumów dotyczących właśnie basenów z lat 70., 80., 90. Ja w ogóle jestem z lat 90., więc to o czym mówisz, to właśnie te plac zabaw i ten taki przepych, luksus w dużym cudzysłowie, który już przeminął, bardzo mnie pociąga i właśnie konfrontuje takie publiczne pływalnie, baseny z lat 90. z takimi prywatnymi enklawami w postaci jacuzzi, takich basenów, które były już w domach, w rezydencjach. Więc właśnie miksuję ze sobą te estetyki. Oczywiście cały czas jest to bardzo polskie, dlatego też u mnie ten kolor biało-czerwony i potem gdzieś właśnie to hasło polobraz. Ale właśnie konfrontuję ze sobą te różne sytuacje estetyczne, bo jak mówimy o tych billboardach, to interesują mnie równocześnie takie samodzielnie wykonywane, które określają sobie takie typopolo, z takimi właśnie pseudo-ekskluzywnymi, gdzie właśnie pojawiają się takie piękne, pseudo-stockowe zdjęcia. I ja właśnie oscyluję tak wokół tych estetyk. Więc tak jak wspomniałaś o nowych placach zapach i starych, to gdzieś tam wydaje mi się, że troszkę podobnie myślę. Nie wiem, czy to wszystko miało sens, co powiedziałam. [Kinga Cieplińska] (23:06 - 23:10) Czyli dużo takich duchologicznych, nostalgicznych działań. [Daga Ulman] (23:10 - 23:13) Tak, zdecydowanie tak. [Olga Madler] (23:15 - 23:17) A w sumie jakie masz podejście do reklamozy? [Olga madler] (23:18 - 24:20) Kochasz to trochę? [Daga Ulman] Czy kocham? Ogólnie jest to dla mnie w tym takim kiczu i takim nadmiarze i tym takim zalewie. Gdzieś tam ja odnajduję w takich brzydkich rzeczach estetykę i z jednej strony bulwersują mnie takie, znaczy bulwersują. Jest taki wątek, że na billboard daję się ładną panią i to już gdzieś tam jest jakimś takim gwarantem sprzedania produktu. I ja gdzieś wkurza mnie to, a z drugiej strony badam to i właśnie czy lubię. Nie wiem, estetycznie mnie to wszystko jakoś pociąga. [Olga Madler] (24:21 - 24:51) No właśnie myślę, że to też jest podobne do mnie, że właśnie tak w takim szerszym, znormalizowanym podejście do właśnie i reklamozy, czy starych praców zabaw, czy w ogóle jakichś PRL-owskich pozostałości, to jest to po prostu bardzo odpychane i patrzone na raczej negatywnie. Ale właśnie myślę, że jest to jakaś taka podobna wrażliwość między nami, takiego zauważenia jednak czegoś pięknego, czymś, co może być nie do końca akceptowane społecznie. [Daga Ulman] (24:51 - 25:27) Ja pamiętam, że jako właśnie dziecko, jak był nadmiar tych komunikatów w postaci billboardów, reklam, to ja byłam tym totalnie zafascynowana. No i jak myślę z perspektywy takiej małej marki, to to był dla mnie taki totalny luksus. Teraz jest to dla mnie swego rodzaju kicz, ale trochę to lubię, trochę mnie to denerwuje, nie wiem. [Zuza Andruszko] (25:29 - 26:00) Ciekawe jest to, że obie pracujecie właśnie na takim poczuciu jakiejś nostalgii za jakimś dzieciństwem, czy za jakimiś takimi obrazami z dzieciństwa, takimi estetykami. I też zauważam, że w ogóle dużo jest w polskiej sztuce ostatnio takiej nostalgii za jakąś estetyką danego czasu. Szczególnie takie lata 90., początek lat 2000, że dużo jest tego jakiegoś kiczu, ale też czegoś takiego zniszczonego i przetrawionego, czegoś, co już trochę nie wróci. [Daga Ulman] (26:00 - 26:36) No i to daje przestrzeń do takiego reinterpretowania tego i tworzenia jakichś nowych historii surrealistycznych, które się miksują i które czasami po prostu ciężko opisać. Ale dzięki temu możemy właśnie stworzyć obiekt, stworzyć jakiś performance i troszkę zaprosić do tego swojego świata. [Olga Madler] (26:38 - 27:02) Ja się bardzo zgadzam, że jednak jest tam trochę magii w takich działaniach, że właśnie trochę gra z czasem. A jednocześnie mam też nadzieję, że po prostu to zmienia jakieś takie spojrzenie społecznie na takie odrzucane elementy. Ale to wiadomo też pewnie nie u wielu osób, ale zawsze jest jakaś szansa. [Daga Ulman] (27:02 - 27:28) Jak się podejdzie do tego, że to jest jakaś nasza bajka, jakaś historia, to nie jest tak jakby jeden do jednego nasza myśl, tylko tworzymy jakąś abstrakcyjną historię i się tym bawimy i to jest fajne. Ja tak przynajmniej podchodzę do tego, co robię. [Olga Madler] (27:29 - 27:43) Mam też trochę podobnie, myślę, że właśnie takie zabieranie trochę tej przeszłości takiej, jaka była, z jakimiś totalnie wymyślonymi, personalnymi elementami. I właśnie ta zabawa tym formatem jest fajna. [Kinga Cieplińska] (27:47 - 28:03) Czyli tworzycie własne uniwersum i ja jestem bardzo podekscytowana i nie mogę się doczekać odwiedzić wystawę Olgi i zobaczyć perfo Dagi. [Zuza Andruszko] (28:06 - 28:37) To jest zalet, że też możemy odkryć te światy innych 96 projektów, które powstały na tą edycję i że właśnie każda ma ze sobą jakąś podobną albo zupełnie inną historię i myślę, że to jest chyba takie najbardziej niesamowite w tym, co się wydarzy już niedługo w Warszawie, że będziemy mogli sobie po tym pospacerować i poodkrywać w różnych zakątkach Warszawy. [Daga Ulman] (28:40 - 28:46) I podoświadczać i odczuwać, powchodzić w ten uniwersa. [Zuza Andruszko, Kinga Cieplińska, Daga Ulman, Olga Madler] (28:51 - 28:58) Może to pa, pa. Do zobaczenia. Dzięki, cześć. Dzięki, pa, pa.